sobota, 15 czerwca 2013

Czerwcowy smak na różowe sukienki.

Witajcie po długim czasie.
Nie było mnie dlatego, że porostu mało szyłam i mało się też udzielałam u was, ale wybaczcie to przez pogodę.
Uszyłam sukienkę z różowej grubszej bawełny. Jest dość sztywna i te zakładki sterczą co jest trochę denerwujące. Trzeba je czasem przyklepać, może z czasem się ułożą nie wiem. Chociaż po prasowaniu było już o wiele lepiej niż podczas przymiarek.
Pewnie lepiej by się układały jakby była to cieńsza tkanina.
Sukienka z burdy, ale o tym napiszę później.
Szyło mi się ją dość szybko, bo zaledwie dwa dni. Góra jest na podszewce, dół nie. Z boku zamek kryty. Z tyłu jest tak samo.









Ja wam się podoba?
Podobno róż pasuje blondynkom hehe :)
Zdjęcia robił mąż jak moje dziecię spało :)


A teraz napiszę skąd model.
A więc góra sukienki to model 118 z burdy 3/2013

dól to model 126 z burdy 5/2013


I moje zdjęcie sukienki opublikowane w ostatniej burdzie 6/2013




środa, 1 maja 2013

Sukienko tunika

Sukienka uszyta z wykroju z ostatniej burdy 5/2013 tam była tunika, wydłużyłam do sukienki i dodałam pasek jak widać. Uszyta z szyfonu bez podszewki. Prosty krój łatwy do uszycia. Chociaż muszę powiedzieć, że nie było, aż tak łatwo, bo to przecież szyfon jak się źle skroi to potem wszystkie szwy się ciągną lub marszczą. No i najgorsze czasem ucieka spod maszyny. 
Ja wyciągnęłam sobie jedną nitkę, żeby wiedzieć gdzie jest prosto i zszyłam boki z pomocą kartki papieru tzn pocięłam na paski i podłożyłam pod maszynę na tkaninę. Musiałam trochę zmniejszyć boki, bo jednak była dużo za szeroka i strasznie miała duże podkroje pach.


Typowo letnia sukienko tunika idealna na gorące dni.





  
Pasek można wiązać gdzie się chce wyżej, niżej...
Wyciągnąć materiał, spod paska, żeby była krótsza.
Można zawiązać na szyi mniej czy więcej, rozciągnąć materiał na sznurku. 
Kombinować można do woli...



 Zrobić mini :)

albo założyć do leginsów i też kombinować z długością.
Kolor na każdym zdjęciu inny, no cóż zimno na dworze więc zdjęcia znów w domu. 






tu zrobiłam takie coś nie wiem czy widać, dół sukienki włożyłam pod pasek i wyszła fala.




Chcę już lato!

wtorek, 23 kwietnia 2013

Chabrowe spodenki

No i nie zmarnował się kawałek materiału z jakiego wcześniej szyłam te spodnie. I oto powstały spodenki.


 Z wszywaniem pasa miałam kłopot, bo był z kawałków, które mi się myliły jeden dłuższy drugi krótszy. Nie ma jak to pas długi i prosty :) jest po prostu łatwiej. 
Spodnie z burdy 7/2010 model 103 A, ja zrobiłam wersje bez szlufek, bo i tak do nich paska nie będę nosić. No i moje są przed kolano, a nie za, ale tyle tylko miałam materiału. 



Model jest bardzo fajny, dość wysoki stan przykrywający brzuszek, z tyłu też wysoko. Fajnie połączone i pozszywane kawałki. Po bokach i z tyłu mają na wierzchu stębnówkę co daje spodenkom uroku. Mają też kieszonki, co prawda płytkie, ale są. 
 Spodnie na pewno też będą fajnie wyglądały, bo nie są za szerokie.
Co do rozporka to pierwszy raz szyłam tym sposobem, czytam i czytam i nie wiedziałam o co kaman :) 
Kurcze, aż zrobiłam po swojemu. Myślę, że wyszły dobrze. Sami oceńcie.







sobota, 20 kwietnia 2013

Cukierkowe tango

Nie wiedziałam jaki tytuł dać tak słodkim, można by powiedzieć landrynkowym sukienkom :)
Maż podpowiedział, że do tanga trzeba dwojga ha ha czyli ja i moja córeczka w parze. On oczywiście był fotografem. Dziś bez słońca :( no cóż znów zdjęcia w domu. 
Sukienka na mnie.. uszyta z wykroju z burdy 10/2012 numer 127.
Kupiłam tą burdę niedawno, ponieważ mam zaledwie kilka sztuk i nie mam z czego wybierać. Teraz co miesiąc moje zapasy będą się powiększać przez zakupioną prenumeratę. Zamówiłam też dwa czasopisma z poprzednich lat.
A sukienka prezentuje się tak





Wykrój sukienki dla mojej córki zrobiłam sama, jest troszkę za duża, ale do lata jeszcze trochę. Więc mam nadzieję, że podrośnie i będzie w sam raz. Wyliczyłam, że przez ostatnie 5 miesięcy urosła 10 cm wiec rośnie 2cm na miesiąc. Nie dziwne, jak mówią, że dzieci rosną jak na drożdżach i ze wszystkiego szybko wyrastają. To prawda.
Dobrze, że my możemy sobie coś uszyć i przerobić :)


Nasze wygłupy :)




Opaska do kompletu też musiała być. Z tyłu jest na gumkę.


 Moja słodka dziewczynka. 

 Materiał to cienka bawełna. Koszt obu sukienek to około 36zł 
Niestety materiał się trochę gniecie. Zobaczymy jak w praktyce :) 
Razem wyglądamy jak dwa cukierki :) nie sądzicie?
Wykrój mojej sukienki całkiem fajny. Polecam uszyć sukienkę z grubszej bawełny, chodź przy dekolcie trochę nie tak jak bym chciała się układa. Próbowałam to zniwelować, ale jeszcze nie do końca to jest to. Mam zamiar uszyć jeszcze taką z innego materiału. Zobaczymy jak mi wyjdzie.



Pozdrawiamy.