Po długich poszukiwaniach postanowiliśmy kupić w Smyku, no i pierwsza przymiarka...
chyba mi się podoba :)
Niestety po weekendzie Emilka mi się rozchorowała miała gorączkę, katar na dodatek wymiotowała, teraz pozostał jej jeszcze kaszel, przez to musiałam poświęcić jej więcej uwagi niż zwykle. Na szczęście jest teraz wesoła i je normalnie :) a to najważniejsze.
Zrobiłam kogucika a może to kurka, ale jakaś taka niewyraźna :) powiem szczerze, że nie przyłożyłam się za bardzo :(






